Zmiana

Żeby coś zmienić, trzeba zastosować bardzo prosty sposób, dzięki któremu nagle, wszystkie sprawy okażą się mniej ważne. Znajdzie się nie wiadomo skąd energia i zapał do działania.

Tym sposobem jest napisanie sobie na kartce i powieszenie jej w widocznym miejscu ze zdaniem: „Robię to co należy zrobić, że z każdym dniem palę o kilka papierosów mniej". Wiem, że moje zachęty do wypowiadania tego zdania nie odniosą skutku, bo zapomnisz o nim, albo nie będzie ci się chciało nawet tak prostej czynności wykonać. Bo takie są nasze umysły. Zawsze zajęte czymś innym. Przeważnie monologiem wewnętrznym w lewej półkuli mózgowej.

Chciałabym zaproponować ci nagranie na taśmie specjalnej medytacji, która bardzo by ci pomogła, ale wiem, że odłożysz to na później, nawet jeśli uznasz, że dobrze byłoby tak postąpić. Jedynym sposobem, jaki udało mi się wymyślić, aby mój umysł zmuszał mnie do tego, co według samej siebie powinnam robić, a czego nie robię, jest wypowiedzenie kilka razy zdania o tej wyżej napisanej konstrukcji. Ale ja mam bardzo silną osobowość i moje kilkakrotne wypowiedzenie go wystarcza do wprowadzenia zmian. Do tego, że bez żadnego oporu ze strony zgnuśniałego ciała, prawie natychmiast podejmuję działanie. Nie muszę pisać i umieszczać takich zdań w widocznych miejscach na ścianie. Cała moja filozofia i działania sprowadzają się do tego, aby iść przez życie po linii najmniejszego oporu.

Wypowiadanie przez inne osoby pod twoim adresem zdań „powinieneś coś ze sobą zrobić" dlatego tak bardzo irytuje, że żaden twój znajomy nie jest w stanie spowodować, że zrobisz coś, do czego sam się nie nakłonisz w umiejętny sposób. Jeżeli nie oprogramowałeś sam swojego umysłu, to wszelkie gadki o twoich powinnościach doprowadzają cię tylko do wściekłości. To dlatego ludzie wściekają się coraz bardziej, bo wszyscy na okrągło używają w stosunku do siebie zwrotu powinieneś, powinnaś. Usiłują zmusić innych do jakichś zachowań, nie potrafiąc samych siebie nakłonić do zrobienia czegokolwiek dla swego dobra. Nie rozumieją, że zmusić nas do czegokolwiek może tylko nasz własny umysł, któremu sami wydamy taką dyspozycję.

W moim przypadku jest to najbardziej efektywny sposób osiągania celów. Dlatego polecam go po to, abyś miał możliwość sprawdzenia jego skuteczności. Masz doskonałą okazję. Spróbuj wykorzystać inne moje zalecenia, ale bez wypowiadania i wieszania na ścianie zdania: „robię to co należy zrobić, że z każdym dniem wypalam o kilka papierosów mniej". Zobaczysz, jak zachowuje się umysł, co będzie ci się chciało i czego nie będzie się chciało zrobić. Ile czasu jakie działanie ci zajmie. Jeśli nie będziesz zadowolony z efektów swych poczynań, wtedy zrób eksperyment z tym magicznym zdaniem.

Fragmenty ebooka "Nie rzucaj palenia od razu!", więcej...

Jak rzucić palenie i pozbyć się nałogu bez pozbawiania się satysfakcji...

Bez wyrzeczeń. Ta książka jest o tym, że ograniczenie palenia nie powinno być dla Ciebie bardziej przykre niż powstrzymanie się od tego pod prysznicem, a także dlaczego i jak to osiągnąć. Co prawda do dziś nie wiem co odpowiedzieć czytelnikowi którego koledzy zamknęli bez papierosów w łaźni fitness clubu i wypuścili dopiero rankiem. Faktem jest, że nie palił przez całą noc... ale Tobie chyba nie o to chodzi. Ma być łatwo!

Co więc zawiera ten ebooki i dlaczego powinienem się nim zainteresować? - zapewne chciałbyś zapytać.

Fragmenty ebooka "Nie rzucaj palenia od razu!", więcej...

Opinie czytelników

Data Imie i nazwisko Opinia
2009-02-13 Przemysław Programista Niezły E-book. Polecam wszystkim.
- - -
- - -
- - -

Fragmenty ebooka "Nie rzucaj palenia od razu!", więcej...